Jeśli pracujesz – lub dopiero zamierzasz pracować – z technologią Salesforce, znasz już zapewne temat certyfikacji. Być może nawet masz już w ręku swój certyfikat, i to niejeden. Jeszcze nie? Tym bardziej przeczytaj, dlaczego warto je zdobywać. To nie jest trudne!

Certyfikat Salesforce – co to jest?

Najkrócej mówiąc, to oficjalny dokument wydawany przez Salesforce, potwierdzający wiedzę z danego obszaru tej technologii – znajomość jej najnowszej wersji i aktualnie stosowanych rozwiązań. Platforma umożliwia certyfikację w pięciu specjalizacjach, związanych z Twoją rolą w Salesforce: administrator, architekt, deweloper, marketer i konsultant. Każda z nich to odrębna ścieżka rozwoju i szansa na zdobycie kilku certyfikatów (ogółem jest ich 30), potwierdzających poziome poszerzanie kompetencji albo będących przepustką do pionowego awansu (wraz z uzyskiwanymi w wyznaczonej kolejności certyfikatami). Najbardziej rozbudowaną drogę rozwoju ma przed sobą kandydat, który chce specjalizować się jako architekt Salesforce.

Certyfikaty Salesforce nie tylko potwierdzają i strukturyzują wiedzę, lecz także umożliwiają aktywne kierowanie rozwojem zawodowym. Kiedy wiesz, że certyfikacja w każdej ze ścieżek jest wieloetapowa, możesz ją rozsądnie rozplanować w czasie (warto zacząć jak najwcześniej). Masz spory wybór obszarów certyfikacji, dzięki czemu łatwiej Ci będzie ukierunkować się na to, co naprawdę Cię interesuje i poszerzać wiedzę w tej wąskiej dziedzinie. W ten sposób masz największe szanse, by zostać cenionym specjalistą, posiadającym określone umiejętności. Stajesz się ekspertem, a nie osobą, która zna się po części na wszystkim.

 

Wiedza zawsze aktualna

Brzmi ciekawie, ale… Być może perspektywa certyfikacji nadal nie wydaje Ci się szczególnie ekscytująca. Jesteś po studiach i nie w głowie Ci nauka do kolejnych egzaminów – wolisz zdobywać doświadczenie przy realizacji projektów.

Masz rację, praktyka jest bardzo ważna, nie zaniedbuj jej! Wystarczy przejrzeć ogłoszenia – pracodawcy szukają przede wszystkim kandydatów z doświadczeniem.
Ale dzisiaj w branży IT certyfikaty też się liczą. Dzięki nim Twoje akcje na rynku pracy mocno zwyżkują. Dyplom to wiarygodne potwierdzenie wiedzy, kompetencji i nadążania za zmianami – a w IT to po prostu must have.

Dodatkowo, w przypadku technologii Salesforce, certyfikaty to niepodważalna, stuprocentowa gwarancja, że jesteś z nowościami na bieżąco. Dlaczego? Ponieważ nie są bezterminowe, trzeba je systematycznie odnawiać. Platforma Salesforce trzy razy w roku aktualizuje swoje produkty, jednocześnie podając terminy, w których należy odnowić certyfikaty – potem ich ważność wygasa.

Wyrobienie certyfikatu działa więc jak samonapędzający się motywator – skoro już zainwestowałeś czas i pieniądze (certyfikaty są płatne), szkoda, by wysiłek poszedł na marne. Jeśli nie odnowisz certyfikatu w określonym czasie, potem trzeba będzie od nowa zdać egzamin i przejść procedurę certyfikacyjną. Chyba nie warto, prawda?

 

Ucz się online

Certyfikowani specjaliści Salesforce są dla pracodawców łakomym kąskiem. Co więcej, w niektórych firmach posiadanie certyfikatu to wręcz konieczność – bez „papierka” nie masz szansy na udział w projekcie. Załóżmy jednak, że w Salesforce jesteś nowicjuszem: nie masz ani certyfikatu, ani doświadczenia zawodowego. Tymczasem, zależnie od wybranej ścieżki, Salesforce sugeruje, aby kandydat przystępujący do egzaminu miał od 3 do nawet 12 miesięcy praktyki. Nie bez powodu zadajesz więc sobie pytanie: czy w ogóle mam szansę, by zaistnieć na rynku pracy?

Bez obaw – zdecydowanie tak. Oczywiście, możesz uwzględnić wspomnianą sugestię od Salesforce, ale jeśli chcesz, możesz podejść do egzaminu “na sucho”, nikt nie będzie od Ciebie oczekiwał przedstawiania świadectw pracy czy potwierdzania stażu.

Poza tym, możesz spróbować znaleźć pracę, w której certyfikat nie jest wymagany albo przynajmniej nie na samym początku. W ten sposób zaczniesz powoli zdobywać doświadczenie i równolegle będziesz uczyć się do egzaminu.

Gdzie szukać materiałów do nauki? Na początek zapamiętaj te dwa adresy: www.trailhead.salesforce.com oraz www.focusonforce.com. Z tych stron korzysta każdy, kto poważnie myśli o certyfikacji Salesforce i chce się do niej porządnie przygotować. To kopalnia egzaminacyjnej wiedzy – zarówno tej, którą dzielą się zdający, jak i tej udostępnianej przez Salesforce. Na Trailhead (oficjalnej platformie Salesforce) znajdziesz samouczki, w formie ustrukturyzowanych materiałów z zakresu konkretnej certyfikacji, zawierające pytania i zadania, tzw. trailmixes. Z kolei FocusOnForce (dostęp do strony jest płatny) pomoże Ci oswoić się ze strukturą egzaminów i wczuć się w ich klimat, poznać słowa – klucze. Na tej stronie zapoznasz się z przykładowymi pytaniami egzaminacyjnymi oraz dołączoną do nich obszerną dokumentacją, uzasadniającą poprawność poszczególnych odpowiedzi.

Ucząc się, nie tylko zwiększasz swoje egzaminacyjne szanse, lecz także zdobywasz praktyczną wiedzę. Egzamin certyfikacyjny – mimo że nie wiąże się z przygotowaniem projektu – nie sprawdza wyłącznie znajomości teorii, ale przede wszystkim umiejętność zastosowania konkretnych rozwiązań w praktycznych sytuacjach.

 

Certyfikacja krok po kroku

Jak to wygląda w praktyce? Zaczynasz od rejestracji: na stronie www.webassessor.com znajdujesz dany certyfikat, wybierasz termin i tryb egzaminu: zdalny albo stacjonarny (w centrum certyfikacyjnym, w Polsce jest ich osiem). Wnosisz opłatę –  kosztuje od 100 do 200 USD, w zależności od rodzaju certyfikatu (głównie poziomu zaawansowania).

Wyjątkiem jest certyfikat CTA (The Certified Technical Architect). To najdroższy (kosztuje 6 tys. USD) i najwyższy certyfikat oraz jedyny, który zdaje się komisyjnie.

Po dopełnieniu formalności dostajesz swój kod i… do dzieła! Egzamin trwa 110 minut, składa się z 60 pytań wielokrotnego wyboru. Do każdego może być przypisana różna liczba odpowiedzi, w tym również tych poprawnych (przykładowo: do konkretnego pytania może być podanych 7 odpowiedzi, z czego 3 poprawne). Aby zdać, trzeba prawidłowo odpowiedzieć na 67 procent pytań. Ocena jest zero-jedynkowa, stąd rada dla zdających: opłaca się strzelać!

Wyniki egzaminu są dostępne natychmiast.

Niepowodzenie nie zamyka drogi do certyfikacji, możesz zdawać ponownie, aż do sukcesu. Zdecydowanie jednak warto zdać za pierwszym razem, bowiem za każde kolejne podejście trzeba zapłacić.

 

U nas certyfikaty są w cenie!

195 ważnych certyfikatów – tyle mamy ich obecnie w Craftware. Chwalimy się nimi, bo doskonale znamy ich wartość. Znają ją również nasi klienci – to poparta wiedzą umiejętność lepszego zrozumienia ich potrzeb i odpowiedzi na ich oczekiwania. Certyfikaty to dowód, że nadążamy za szybko zmieniającym się rynkiem i jesteśmy godnym zaufania partnerem biznesowym – zarówno dla klientów, jak i dla Salesforce.

Bez wysiłku naszych pracowników nie byłoby tych powodów do dumy – to dla nas oczywiste. Zachęcamy więc członków zespołu do zdobywania certyfikatów i ich regularnego odnawiania. Przede wszystkim jednak – wiedząc o tym, że sukcesy należy nagradzać – w Craftware zwracamy koszty zdanych egzaminów! Powodzenia!

 

A co o certyfikatach mówią nasi pracownicy?

Marcin Zabadaj, Salesforce Developer (obecnie 11 certyfikatów): “Moim zdaniem, certyfikaty to świetne uzupełnienie CV. Bardzo ważne jest doświadczenie w pracy z konkretną technologią, ale certyfikaty są istotnym potwierdzeniem kompetencji. Poza tym, chęć zdobycia danego certyfikatu jest doskonałą motywacją do poznania tej części Salesforce, z którą nie miało się jeszcze do czynienia w projekcie, a która wydaje się interesująca. Salesforce umożliwia zdobycie prawie 30 różnych certyfikatów. Ta liczba co roku rośnie, co pokazuje, jak bardzo rozbudowana jest ta technologia. Oczywiście dokładne poznanie całej platformy wydaje mi się bardzo trudne, jednak zdobywanie kolejnych certyfikatów może być swoistą miarą stopnia jej poznania i motywuje do dalszej nauki”.

Anna Wałach, Senior Salesforce Developer (obecnie 4 certyfikaty): „Certyfikaty pomagają ugruntować wiedzę i potwierdzają jej posiadanie – co istotne, wiedzy praktycznej. To, moim zdaniem, stanowi ich największą wartość. Aby zdać egzamin, nie wystarczy teoria. Trzeba wykazać się znajomością konkretnych narzędzi i rozwiązań, ich możliwości i ograniczeń, ale przede wszystkim – umiejętnością ich użycia w praktyce, dostosowania do konkretnej sytuacji”.

Grzegorz Laskowski, Application Architect (obecnie 12 certyfikatów): “Pracowałem przez kilka lat, nie zdobywając żadnego certyfikatu. Zazdrościłem innym, że je mają i że znaleźli czas na przygotowanie się do egzaminu. Wreszcie się zmobilizowałem i też zacząłem zdobywać upragnione stopnie certyfikacji. Potraktowałem to jako wyzwanie, sprawdzenie siebie i swojej wiedzy na tle innych specjalistów. To była dobra decyzja. Ucząc się do egzaminu, poszerzyłem znajomość rozwiązań oferowanych przez Salesforce, poznałem narzędzia, z których wcześniej nie korzystałem. Dzięki certyfikatom podnoszę kompetencje i rozwijam karierę, zwiększam też swoją atrakcyjność na rynku pracy – coraz częściej od kandydatów wymaga się certyfikatu. To zrozumiałe, bo w oczywisty sposób dokumentuje on doświadczenie z produktem. Jednym słowem – certyfikaty to duży prestiż”.

Krzysztof Lesisz, Senior Salesforce Developer and Administrator (obecnie 4 certyfikaty): “Certyfikaty pozwalają dobrze uporządkować wiedzę nabytą w trakcie pracy z technologią. W przypadku Salesforce dostawca technologii wymusza na osobach certyfikowanych ich okresowe odnawianie – to doskonała okazja do zapoznania się z nowymi możliwościami SF, który ciągle się rozwija. Dzięki certyfikatom Salesforce łatwiej też o dobrą ofertę pracy”.

 

Zarejestruj się już teraz na egzamin certyfikacyjny na www.webassessor.com

Autor

  • Anna Sawicka
  • Ekspert w Dziale Marketingu
  • Od zawsze związana ze słowem pisanym – jako dziennikarz i redaktor w wydawnictwach prasowych. Od kilku lat copywriter w branży nowych technologii. Gdy nie pisze, uwielbia rozmawiać i poznawać ludzi. Zakochana w muzyce elektronicznej.

Podobał Ci się mój artykuł?

Jeśli tak, zapraszam Cię do grona najlepiej poinformowanych czytelników bloga. Dołącz do naszego newslettera, a nie ominą Cię żadne nowości.